Nowość - Blogerki.pl - bloguj z nami
|
||
|
| ||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Zarejestruj się | FAQ | Użytkownicy | Grupy | Kalendarz | Szukaj | Dzisiejsze Posty | Oznacz fora jako przeczytane |
| Konkursy z Aventem Tutaj będą odbywać się cykliczne konkursy organizowane wspólnie z naszym partnerem Philips Avent. |
Co nowego na MamaCafe.plPlecak czy tornister?Co jest lepsze dla dziecka - plecak czy tornister? Na co zwracać uwagę kierując się ich wyborem? Macie swoich ulubionych producentów, których warto polecić innym rodzicom? Dobrze zaopatrzone księgarnie W tym miejscu proponuję wypisywać miejsca/księgarnie, w których są dostępne podręczniki dla dzieci. Jak pogodzić szkołę dziecka z pracą Jak zorganizować plan działania w przypadku jak ja i dziecko mamy być na miejscu o 8? Zawozić dziecko na 7:15? i jechać do pracy? |
![]() |
|
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#1
|
||||
|
||||
|
Jak odkryłaś płeć swojego dziecka?
Niestety, w pierwszych tygodniach ciąży nie ma co liczyć na odpowiedź: jaka będzie płeć dziecka. Choć decyzja o tym, czy rośnie chłopiec, czy dziewczynka, zapadła już w chwili zapłodnienia. Pierwsze nieomylne oznaki, czy urodzi ci się synek, czy córeczka, powinny już być dostrzegalne na USG w 14. tygodniu ciąży. Jaka była Twoja reakcja na wiadomość o tym, że urodzisz chłopca lub dziewczynkę? Opisz na naszym forum ten moment, dzień, sytuację, w której dowiedzieliście się z partnerem, jaka będzie płeć Waszej pociechy. Jakie towarzyszyły temu uczucia, emocje, przygody, może wydarzyło się wówczas coś zabawnego... Philips Avent przygotował ten konkurs dla wszystkich mam, specjalnie z okazji ich święta! Do wygrania 20 atrakcyjnych zestawów wspomagających karmienie piersią. W skład każdego zestawu wchodzi: • laktator ręczny • butelka 260 ml • wkładki laktacyjne jednorazowe • wielorazowe wkładki laktacyjne • silikonowe osłonki piersi Wartość każdego zestawu wynosi 300 zł. Zobacz nagrody do zdobycia w konkursie » ![]() Konkurs trwa od 15 maja do 8 czerwca 2009 roku. Przed przystąpieniem do konkursu, prosimy uważnie przeczytać Regulamin! Regulamin konkursu » |
|
#2
|
|||
|
|||
|
Od poczatku myslałam ze bedzie Zuzia.Maz twierdzil ze to bedzie chopiec bo u niego w rodzinie same chlopy
Na USG genetyczne poszlismy razem z mezem w 22 tygodniu ciazy, lekarka opowiada " Tu mamy serduszko, watrobe, dwie nerki, jajuszka, sliczne wiezgajace stopki ... " A my w szoku Jajuszka? Znaczy chłopiec ? lekarka nie potwierdzila i nie zaprzeczyla Maz mial łzy w oczach, od tej chwili byl dumnym tata SYNA a ja ... do mnie doszlo dopiero po wyjsciu z gabinetu, rozpłakałam sie - smutek? zawod ? Nie ... doszlo do mnie ze to "cos" w moim brzuchu jest juz mala osobka, chłopcem, moim synkiem ktorego bede ubierac w spodnie moro, ktory co rusz bedzie przychodzil mi ze zdartymi kolankami itp. Dzis nie wyobrazam sobie Zuzi na miejscu Kacperka. Mam SYNA najcudowniejszego pod sloncem ... Teraz planujemy rodzenstwo dla malego,wiec Zuzia bedzie nastepna, miejmy nadzieje ze juz niedlugo ![]() |
|
#3
|
||||
|
||||
|
Kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży chciałam chłopca, a dlatego że mieliśmy już córkę. Jednak z tygodnia na tydzień zaczęłam myśleć a może jednak dziewczynka. Czytałam dużo o pielęgnacji chłopców i byłam przerażona jak ja będę go myła
. Mąż nie nastawiał się ani na chłopca ani na dziewuszkę. on tylko zawsze na USG dopytywał się czy ma wszystko na miejscu. Kiedy umówiliśmy się na USG żeby poznać płeć nasze dziecko wypieło się tyłkiem, po miesiącu również. wreszcie w 28 tygodniu okazało się żę to dziewczynka. ja odetchnęłam z ulgą a mąż westchnął i powiedział "wreszcie". Za to nasza córka jak wrócilismy do domu jak dowiedziała się że będzie miała siostrzyczkę skakała i wykrzykiwała "będe miała siostrzyczkę" a potem dodała jakby był chłopak bym się do babci wyprowadziła i mówiła " mamo bo on miałby fiutka fuj" do dziś się śmiejemy jak to wspominamy. |
|
#4
|
||||
|
||||
|
Jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży byłam wniebowzięta. Czytałam wiele artykułów o "rozpoznawaniu" płci dziecka. Od około 12tyg. byłam święcie przekonana, że będzie śliczna dziewuszka, a mąż, no cóż on chciałby syna... Na USG około 19 tyg. moja pani doktor powiedziała "będzie córcia!". To dopiero była nowina! Aby to uczcić nakupowaliśmy mnóstwo ślicznych sukieneczek, bluzeczek i innych babskich ciuszków. Wydawaliśmy na to coraz większe sumy. Nawet wybraliśmy imię - MAJKA! Jednakże już w 22tyg. dostałam skierowanie na specjalistyczne USG połówkowe w szpitalu. Patrzałam jak moja śliczna córusia rusza się na ekranie i słuchałam Pana doktora "Głowka, buźka... O uśmiecha się do Pani! Kręgosłup, serduszko, rączki, nóżki, jajka..." CO?! JAKIE JAJKA?! "Będziecie mieli Państwo synka, to już pewne!" Usłyszałam od Pana doktora i spojrzałam na męża. No taaaaakiego uśmiechu na jego twarzy dawno nie widziałam! To już nie był uśmiech od ucha do ucha, ale od brody do czoła! Nie sposób było się nie ucieszyć! Na 100% mam syna
. Musieliśmy co prawda sprzedać wszystkie ciuszki i część rzeczy dla niedoszłej córusi i na nowo rozpocząć zakupy. Ale warto było! To największa i najcudowniejsza niespodzianka w moim życiu - Fakt, że miała być Majka, a ona... Ma(ja)jka !![]()
__________________
Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili twoje serce będzie przebywało poza twoim ciałem. Jakub Mateusz: ur.29.08.2009r. 51cm 3000g ![]() ![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez Carin : 01-06-2009 o 15:34. |
|
#5
|
||||
|
||||
|
Moja pierwsza ciąza była planowana i wyczekiwana, marzyłam o córci, wyobrażałam sobie te śliczne kiteczki,kolorowe sukieneczki i ta silna więź, ktora łaczy córkę i matkę. Kiedy zaszłam w ciążę czułam ,ze to będzie córeczka.W 16 tygodniu ciąży podczas usg, doktor zapytała co byśmy chcieli mieć ja oczywiscie odpowiedziałam, że córcię a nie dając dojść do słowa męzowi,odpowiedziałam za niego,ze chce syna, na co mąz był zbulwersowany , poniewaz tez chciał pierwsza córeczkę.I dowiedzieliśmy się,że bedzie Zuzanka
)))) W drugiej ciaży myślałam na początku o drugiej córci,a maz o synku,ze będzie jeździl z nim na żuzel grał w piłkę i takie tam męskie sprawy.Szybko zmieniłam myślenie.Ponieważ cudownie miec parkę.Podczas badania w 13 tyg,ciazy doktor powiedziała,że będzie syn,ale jeszcze nie jest pewna na 100% Bylismy tacy szczęsliwi,ze bedzie Filipek. .Na kazdym nastepnym usg moj synuś chwalił sie swoimi klejnotami ))))))))))))))))więc byłam pewna na 100% że będę miała synka![]() |
|
#6
|
|||
|
|||
|
Dla mnie wiadomość, że jestem w ciąży przewróciła życie do góry nogami, nic już nie było ważne tylko moja mała fasoleczka rozwijająca się w brzuszku.
Moja ciąża była zagrożona i każde złe samopoczucie było dla mnie i dla męża chwilą oczekiwania i niewiadomej... Po kilku miesiącach byliśmy już pewni, że zagrożenie minęło i mogliśmy spokojnie śledzić rozwój Naszego maleństwa. Dla Nas nie była ważna płeć... chcieleśmy tylko by dzidziuś był zdrowy i szybko przyszedł na świat. Jednak ciekawość nie dawała za wygraną. Przy każdym badaniu USG pytałam lekarza czy już może określić płeć dzidziusia. Niestety jak się okazało moje dziecko było bardzo wstydliwym szkrabem i krzyżowało nóżki, wobec czego nie było szans na zobaczenie tego najdrobniejszego szczególiku anatomicznego. ![]() Około 5 miesiąca dowiedziałam się, że będę miała córeczkę... po policzkach popłynęły mi łzy szczęścia... już widziałam w marzeniach siebie, wózek i maleńką istotkę ubraną w mikroskopijną sukieneczkę. Mój mąż był zachwycony, jednak myśli o samochodach i ręczne sterowanych samolotach odeszły do lamusa. Pod koniec 6 miesiaca przy kolejny USG lekarz nie potwierdził płci tej z przed miesiąca. Ewidentnie było widać ten maleńki szczególik, po którym można było stwierdzić, że to jednak chłopiec. Wtedy mąż rąbkiem rękawa otarł łezki które popłynęły mu po policzku. A ja zamiast sukienek mogłam rozglądac się za bojówkami i czapkami z daszkiem. W ten sam dzień, mąż podarował mi dziesieć czerwonych róż i małe dżinsowe spodenki. -Hmmmm, ale czy to tylko moja zasługa, że będziemy mieć synka?? - zapytałam Mąż odpowiedział: - Tak, kochanie, bo gdybyśmy się nie spotkali, nie zakochali to suma sumarum, nie miałbym szans na potomka A tak mam Ciebie, a za niedługo będzie Nas troje.A i wreszcie mogę kupić ten sterowany samolot o którym zawsze marzyłem ![]() Jego radość nie miała końca, 100% sprawdzona informacja ujrzała światło dzienne, powiadomliśmy dziadków, najbliższą rodzinkę i przyjaciół. Bardzo się cieszyliśmy, że już niedługo przyjdzie na świat Nasz maleńki chłopczyk. Teraz jestem 27 tygodniu ciąży. Jak narazie żyjemy w błogiej nieświadomości. Czy to chłopiec czy dziewczynka?? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. To będzie dla Nas niespodzianka. Taką decyzję podjęliśmy będąc na ostatnim USG, wtedy na ekranie monitora pojawiła się maleńka, krucha istotka ze skrzyżowanymi nóżkami Najwyrażniej, dziecko daje Nam do zrozumienia, że potrzebuje trochę prywatności i nie życzy sobie podglądania. Także oboje z mężem zdecydowani jesteśmy poczekać jeszcze kilka miesięcy. W trakcie porodu dowiemy się czy Mateuszek będzie miał siostrzyczkę czy braciszka. W kręgu najblizszych krążą zakłady, jedni zerkają na kształt mojego brzucha, inni skrzętnie zapisują moje zachcianki i porównują z odpowiedziami ze stron internetowych. Z kształtu brzuszka wynika, że będzie to chłopiec, z "zachcianek" córeczka... A co tak naprawdę się urodzi?? - Wie tylko istotka zamieszkująca mój brzuszek. Dla Nas najważniejsze jest by poród przebiegł bez komplikacji a dzidziuś przywitał świat w dobrej formie. W podświadomości wydaje mi się, że będę miała drugiego synka...
__________________
Prosimy o 5 gwiazdeczek na zdjecie mojego synka. Odklikam... tylko prosze o wiadomość na priv. http://www.mamacafe.pl/forum/gallery...p?i=12762&c=46 Dziękuję Ostatnio edytowane przez sampo21 : 23-05-2009 o 07:46. |
|
#7
|
||||
|
||||
|
Ja nie znałam płci dziecka do końca ciąży raz dlatego że mój ginekolog twierdził iż kobieta powinna się dowiedzieć przy porodzie a dwa że nie specjalnie chciałam wiedzieć.
Mama przebyła 3 ciąże i po wyglądzie mego brzucha była pewna na 100 % że będzie mały Kacperek ,choćby dlatego że dziewczynka zabiera mamie urodę a ja się nie zmieniałam podczas ciąży. Przy porodzie słyszałam szepty położnych że to będzie dziewczynka , tak skrycie marzyłam o niej lecz najważniejszym punktem było zdrowie dziecka. Mama nie cierpliwie czekała w domu na wnuczka, gdy odebrała telefon z nowiną że jest mała Amelka ucieszyła się jeszcze bardziej. Wyprawka była uniwersalna i dla chłopca i dla dziewczynki,a dziś Amelka jest chłopczykiem w spódnicy broi jak na chłopca przystało.
__________________
|
|
#8
|
|||
|
|||
|
Zawsze gdy spontanicznie mówiłam o dziecku zawsze była to ONA, ale po usg gdy lekarz pokazywał nam siusiaka byłam przekonana tym co widziałam i mówiłam, że to chlopczyk i basta! Studiowałam jeszcze wtedy i pamiętam gdy oznajmiłam płeć na uczelni...każdy uśmiechnął się i gratulował chłopca...prócz koleżanki Iwonki.... "przecież ty masz nos na dziewczynkę! głupoty gadają ja ci to mowie" powtarzala jeszcze pare razy, ze napewno bedzie to dziewczynka....myslalam sobie, ze nigdy nic nie wiadomo...
Gdy córeczka pojawiła się już na świecie i lekarz kładł ją mi na brzuszek...usłyszałam MA PANI PIĘKNĄ CÓRECZKĘ! jednak nos miał rację ![]()
__________________
ARCYDZIEŁEM BOGA JEST SERCE MATKI |
|
#9
|
||||
|
||||
|
A u mnie było tak: Jeszcze przed ślubem marzyliśmy aby jako pierwsza urodziła nam się córcia, oboje bardzo tego pragnęliśmy.
Po rocznych staraniach zaszłam w ciążę, jednak dzidzia robiła nam psikusa i podczas badania Usg odwracała się pupką i nic nie można było zobaczyć. Dopiero w szóstym miesiącu dowiedziałam się, że będziemy mieli upragnioną córcię. Razem z mężem byliśmy bardzo szczęśliwi. Ale zostawiliśmy sobie odrobinę powątpiewania czy też na pewno jest to dziewczynka, aby w razie narodzin chłopca rozczarowanie nie było aż tak duże. Jednak wszystko poszło zgodnie z planem i dwa lata temu urodziłam śliczną, zdrową dziewczynkę. Po narodzinach córci zaplanowaliśmy, że gdy mała skończy dwa latka to chcielibyśmy następne dziecko i oczywiście tym razem bardzo chcieliśmy chłopca, ale wiadomo spore te nasze wymagania. Tak to większość by chciała. Podobnie jak za pierwszym razem tak i teraz maleństwo odwracało się pupką i nie wiedzieliśmy kto siedzi i tak rozpycha się w brzuszku. Jednak podczas badania w ósmym miesiącu dowiedziałam się, że nasze maleństwo to upragniony chłopczyk, gdy to usłyszałam byłam cała szczęśliwa, gdybym mogła to skakała bym do nieba, ale brzuszek już bardzo duży i nie da się tak wysoko. Może naprawdę tak jest, że jeśli czegoś bardzo pragniemy to marzenia się spełniają, czy to tylko przypadek?
__________________
AGATKA 16.04.07r Adaś 02.06.09r. o godz. 12.05, 3820g. 56cm. W końcu w komplecie Pamiętnik Adasia: http://www.bebilon.com.pl/pamietnik/...sz8206;page:-1
Ostatnio edytowane przez aniasz8206 : 17-05-2009 o 12:46. Powód: błędy stylistyczne |
|
#10
|
||||
|
||||
|
Zawsze chciałam "BYĆ MAMĄ" i zawsze myślałam tylko o tym, że dziecko ma być zdrowe...
Trzy tygodnie po ślubie zrobiłam test ciążowy i ku wielkiemu zaskoczeniu okazał się pozytywny!!! Niedługo później na wizycie u ginekologa dostałam potwierdzenie, że pod moim serduchem rozwija się "NAJCUDOWNIEJSZY PREZENT NOCY POŚLUBNEJ" ... i od tego dnia, moje myślenie w przedziwny sposób zmieniło się: zaczęłam pragnąć córeczki - Mai, choć cały czas miałam przeczucie, że będzie synuś.Czekaliśmy na odpowiedz do 22 tygodnia ciąży. Wizytę umówilam na 8:00 rano, bo pewnie dłużej bym nie wytrzymała (nie spałam od4 ) Razem z mężem jechałam na wizytę i rozmawialiśmy o " Naszej Fasolce", jak damy na imię i co będziemy z nią robić, w co się bawić...W poczekalni gryzłam paznokcie z nerwów i gdy w końcu weszliśmy do gabinetu prawie natychmiast leżałam na kozetce z odsłoniętym brzuchem ![]() Pani doktor przyłożyła głowicę USG, a ja wybuchłam płaczem. Na ekranie ukazały się klejnoty rodowe - "ekshibicjonista" - zaśmialam się przez łzy! Lekarka nic nie zdążyła powiedzieć a ja już miałam pewność, że matczyna intuicja jest wielka i że moje przeczucie potwierdziło się. Następnie powiedziałam do męża: "Kochanie, mamy Groszka, z nie Fasolkę"... i tak ryczeliśmy razem ![]() Teraz Kacperek jest już z nami... ale kiedyś mam nadzieję, że bedzie również Majeczka.
__________________
KACPEREK JUŻ Z NAMI!!! 11.III.2009 godz.11:00 2980g 56cm szczęścia ![]() http://www.bebilon.com.pl/pamietnik/...nator1;page:-1 |
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|