|
||
|
| ||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Zarejestruj się | FAQ | Użytkownicy | Grupy | Kalendarz | Szukaj | Dzisiejsze Posty | Oznacz fora jako przeczytane |
| Poród Tu dowiesz się wszystkiego co trzeba wiedzieć o porodzie. Włącz się do dyskusji! |
Co nowego na MamaCafe.plPlecak czy tornister?Co jest lepsze dla dziecka - plecak czy tornister? Na co zwracać uwagę kierując się ich wyborem? Macie swoich ulubionych producentów, których warto polecić innym rodzicom? Dobrze zaopatrzone księgarnie W tym miejscu proponuję wypisywać miejsca/księgarnie, w których są dostępne podręczniki dla dzieci. Jak pogodzić szkołę dziecka z pracą Jak zorganizować plan działania w przypadku jak ja i dziecko mamy być na miejscu o 8? Zawozić dziecko na 7:15? i jechać do pracy? |
![]() |
|
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#1
|
|||
|
|||
|
brudno, krzyczą i traktują kobietę jak rzecz. Słyszałam różne historie z sal porodowych - większości nie da się słuchać ze spokojem...Czy Wam też się coś takiego przytrafiło?
|
|
#2
|
|||
|
|||
|
Szczeze mówiąc pierwszy porod wspominam do dzis ze strachem,tak jak piszesz .... położna darła się na mnie,wyzywała...na szczescie maly urodzil sie cały i zdrowy
Drugi porod,dużo łatwiejszy,ten sam szpital inny personel,pomoc położnej,pochwały ze dobrze mi idzie....takie rzeczy pomagają. Syn rodzil sie w lipcu,bylo cieplo wrecz gorąco,jednak sala porodowa...brrr...metalowe łozka...mało estetycznie.5lat pózniej zmienila się tylko pogoda,córke rodzilam pod koniec listopada na porodowce bylo tak zimno,ze prosilam o koc,przykryli mnie pierzyną(po porodzie)az cała latałam z zimna...i chyba wrażenia. |
|
#3
|
||||
|
||||
|
Ja mam bardzo mile wspomnienia z porodu ;-) dziwne prawda?? Jedyne co to na szczescie wody plodowe nie odeszly mi wczesniej i wiekszosc porodu spedzilismy sobie w domku. Na porodowce bylismy moze 1,5 godziny i polozna byla nawet ok. Byla mila i wyrozumiala, ale moze to dlatego ze maz byl przy mnie. Jedyne z czym mnie zaskoczyla, to teraz tyle sie mowi wszedzie o tym ze kobieta powinna sama wybierac pozycje w jakiej rodzi, wiec powiedzialam poloznej ze nie chce na lozku, a ona na to ze ona nie bedzie lezec na podlodze??? A to troszke mnie zdeprymowalo, bo jakos nie moglam sobie wyobrazic porodu na lozku. Suma sumarum i tak musiałam urodzic na łóżku bo w koncowej fazie tetno corci zaczelo spadac i musialm byc podpieta do ktg.
|
|
#4
|
|||
|
|||
|
Ja swoje porody wspominam bardzo milo. Ciepla, uwazna polozna. Wszedzie mily personel. Czysto i rodzinnie. POlecam!
D |
|
#5
|
|||
|
|||
|
Cytat:
![]() pozdrawiam |
|
#6
|
|||
|
|||
|
witajcie
ja też miło wspominam poród, co więcej lubię sobie tak wracać do tych wspomnień, oglądać zdjęcia i wspominać... dodam tylko, że nie rodziłam w szpitalu. Podczas praktyk widziałam za to jak traktują kobietę rodzącą w szpitalu w moim mieście i opis pasuje do pierwszej wypowiedzi: położne niemiłe, drące gębę, paskudne obdarte sale, sprzęt sprzed 20 lat itd.. wiem, że jest już coraz więcej szpitali przyjaznych kobiecie i dziecku, ale niestety wciąż jest ich za mało pozdrawiam |
|
#7
|
||||
|
||||
|
U mnie z porode była nawet ok. Szpital nie najgorszy, położne SUPER, ale lekarz tragedia!!! Matko świeta.W zasadzie bardzo dobry, z długim stazem, tylko że wredny zero wsparcia, akurat trafiłam na tego... Cały czas możeby pani to może tamto...Ja jak rodzisz to nawet nei jesteś w stanie skupić sie na tym co do ciebie mówi lekarz!
|
|
#8
|
||||
|
||||
|
Witam
Na pewno miło jest rodzić w ładnym szpitalu, ale takie to chyba są głównie prywatne Ale od tej całej "urody szpitala" na pewno ważniejsza jest fachowa opieka. I taka powinna być wszędzie! Kobieta powinna czuć się bezpieczna, wtedy wszystko łatwiej się dzieje.Ja nie narzekam na swój poród, wszystko było w normie. Ale najbardziej wkurza mnie jak słyszę o drącym się personelu na taką biedną kobietę! Kurcze, a ciekawe czy te położne to same już rodziły kiedyś! ![]() |
|
#9
|
|||
|
|||
|
hihi położne czy rodziły? chyba nie bo w przeciwnym wypadku to chyba by inaczej traktowały nas bidulki
![]() |
|
#10
|
||||
|
||||
|
z porodu nie pamietam wiele.nie pamietam twarzy poloznej i lekarza, ani pielegniarek. pmietam jedynie straszny bol. moj maz byl przy mnie. dzieki Bogu. bez niego nie dalabym rady. jak rozmawiamy o tym, to mile wspomina ludzi, ktorzy sie nami zajmowali. sala porodowa czysta,zadbana. mielismy swoja sale, zamknieta. cisza, spokoj. a po porodzie? jedne kobiety narzekaly, ze nikt sie nimi nie interesuje, ze zaden lekarz nie przychodzi. a mi sie podobalo to, ze co chwile nikt nie przychodzil. molam odpoczac, cieszyc sie swoim malenstwem. pielegniarki przychodzily 4 razy dziennie. lekarz 2. do kobiet po cesarkach czesciej. rodzilam w Szczecinie. i gdy bedziemy spoziewac sie kolejnego dziecka, ponownie tam bedziemy rodzic!
__________________
Pozdrawiamy! |
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|